wtorek, 9 lipca 2013
Rozdział 39
39. Czekam na komentarzowe Cruciatusy za częstotliwość dodawania notek. Taki ich "natłok" na blogu spowodowany jest moimi problemami osobistymi. Przepraszam Was bardzo i jednocześnie dziękuję za cierpliwość oraz za to, że wciąż tu zaglądacie i śledzicie losy bohaterów Expecto, choć toczą się tak wolno ;)
niedziela, 9 czerwca 2013
Rozdział 38
38. Wracam! Nie pisałam od miesiąca, ale... WENA W PEŁNI! Nie wiem, czy wiecie, ale na tvn zaczął się wczoraj maraton z Potterem i bodajże co tydzień będziemy mogli oglądać kolejną część. Dodatkowo wzięłam do ręki (znowu) pierwszą część Pottera i zamierzam po raz chyba tysięczny przerobić całą sagę, co oznacza, że po zakończeniu obecnych opowiadań z mojej głowy znów posypią się pomysły na nowe fanfiction :) I kolejna dobra wiadomość : zostały 3 tygodnie do wakacji, co oznacza full czasu na pisanie. Dziękuję wytrwałym za to, że wciąż jesteście!
niedziela, 2 czerwca 2013
Patronus # 3
Kochane Moje Czytelniczki (I Czytelnicy, jeśli są ;) )
Nie pisałam już długo, długo, ale bloga na pewno nie porzucę. Teraz na tydzień wyjeżdżam do Wilna i znów nie będę miała możliwości dopisać kolejnych rozdziałów. Będę jednak miała możliwość myśleć i używać weny twórczej, żeby zanotować to, co chcę dodać. Mam nadzieję, że nikt nie przeklnie mnie Niewybaczalnym i że macie jeszcze trochę cierpliwości :)
Przepraszam i pozdrawiam, pauli!
Nie pisałam już długo, długo, ale bloga na pewno nie porzucę. Teraz na tydzień wyjeżdżam do Wilna i znów nie będę miała możliwości dopisać kolejnych rozdziałów. Będę jednak miała możliwość myśleć i używać weny twórczej, żeby zanotować to, co chcę dodać. Mam nadzieję, że nikt nie przeklnie mnie Niewybaczalnym i że macie jeszcze trochę cierpliwości :)
Przepraszam i pozdrawiam, pauli!
piątek, 10 maja 2013
Rozdział 37
37. Wracam z długim rozdziałem, na pocieszenie. Nie mogło być za prosto, bo to ja, a ja jestem blogowym sadystą. Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i przepraszam za ciągłe opóźnienia, ale jak nie jedne kłopoty, to drugie, więc jak tylko skończył się nawał nauki w szkole, zaczęły się wycieczki po szpitalach... Gdybym tak miała różdżkę, kłopotów byłoby znacznie mniej ;) Enjoy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)